Opublikowano:

#kolonoskopia #medycyna…

#kolonoskopia #medycyna #zdrowie Miałem niedawno robioną kolonoskopię, sam szukałem tu różnych opinii przed badaniem, więc może ktoś skorzysta z relacji. Jak temat kogoś nie interesuje to szkoda waszego czasu na czytanie, kieruję to raczej do ludzi, którzy planują zrobić i szukają jak najwięcej informacji bo prawie każdy chyba czuje dyskomfort na myśl, że ktoś będzie mu wkładał coś głęboko w dupsko. Badanie robione we wrocławskim luxmedzie.

Jeśli chodzi o dietę przed, to na 5 dni wyłączyłem ziarna, warzywa i owoce z pestkami itp, jak wskazane na ulotce. 2 dni przed badaniem się zapomniałem i zjadłem trochę lodów z truskawek z pestkami, ale ostatecznie nie zaszkodziło. Badanie miałem robione w poniedziałek, w sobotę już nie jadłem nic stałego, tylko sklepowe zmiksowane zupy (których nie powinno się jeść jak przeczytałem w jednym ze źródeł, ale co źródło to inna opinia), jakieś kefiry itp. W niedzielę na śniadanie zmiksowana zupa, potem już nic. W poniedziałek też nic aż do popołudnia. Najbardziej głodny byłem w sobotę i niedzielę, do poniedziałku zdążyłem się przyzwyczaić.

Przygotowanie środkiem citrafleet (około 50-60zł za 2 dawki) – polecam. Badanie było umówione na poniedziałek po 13, więc pierwszą dawkę wziąłem w niedzielę o 17, bo nie chciałem zarywać nocki. Citrafleet pije się całą dawkę na raz, poza tym zawiesina jest całkiem smaczna. Potem trzeba wypić około 2 litry wody, więc nie jest to specjalny problem. Na ulotce jest napisane żeby pić nie więcej niż 400ml na godzinę małymi porcjami, ja nie doczytałem i piłem co godzinę po około 350ml na raz. Preparat zadziałał mniej więcej po 1,5h, jakoś przed 23 poszedłem spać i już nie wstawałem, działał w sumie około 4-5 godzin. Druga dawka w poniedziałek o 5 rano, zadziałała chyba trochę szybciej niż pierwsza i też działała koło 4-5 godzin.

Ludzie tu pisali że jak się „sra wodą” to jest git – nie wiem co mieli dokładnie na myśli, ale raczej nie należy się spodziewać że ta woda będzie czysta. Jeśli jelito nie będzie w całości perfekcyjnie oczyszczone to endoskop ma „sikawkę”, więc coś tam można porzeźbić. Ja miałem ostatecznie oczyszczone chyba 2/3/3 w jakiejś tam stosowanej skali kogoś tam.

Samo badanie to nie jest wybitna przyjemność, pewnie zależy też od lekarza, ale nie rozumiem ludzi, którzy pisali że musieli przerwać z bólu. Mnie zabolało w zasadzie raz i to nie jakoś bardzo. Samo poruszanie endoskopu w jelicie nie boli, boli tylko jak wdmucha się za dużo powietrza i jelito się za bardzo rozdyma. Pielęgniarki kazały pierdzieć w trakcie, ale średnio mi się to udawalo, więc skończyłem nadmuchany, poszedłem do kibla odegrać koncert na instrumenty dęte, mimo wszystko do końca dnia lekko bolał mnie brzuch od wzdęć. Po badaniu poszedłem odbić sobie głodówkę do maca, to pewnie też nie wpłynęło pozytywnie na samopoczucie brzucha xD.

Podsumowując, moim zdaniem nie ma się czego bać nawet bez znieczulenia, po badaniu można właściwie od razu funkcjonować. Pewnie drobni ludzie ciężej to przechodzą, dla mnie większość badania właściwie nic nie było czuć, może delikatny dyskomfort. Bólu było kilka sekund plus wzdęcia bo nie udało mi się pierdzieć na bieżąco.