Opublikowano:

#pomocy #wykop #dzieci…

#pomocy #wykop #dzieci #lekarz #zdrowie #polska #wykopefekt
Ciężko poparzony Mateusz dzielnie walczy, ale wciąż potrzebuje pomocy.

Ma dopiero 3 lata, a za sobą już kilkanaście operacji i rodzinny dramat. Mały Mateusz stracił w pożarze rodziców i rodzeństwo. On sam ma poparzoną ponad połowę ciała. Chłopca czekają lata rehabilitacji. W walce o zdrowie i życie wspiera go Fundacja Polsat.

Rodzina 3-letniego Mateusza zginęła w pożarze. Dotkliwie poparzony chłopiec potrzebuje pomocy01:17
Rodzina 3-letniego Mateusza zginęła w pożarze. Dotkliwie poparzony chłopiec potrzebuje pomocy
W nocy z 28 lutego na 1 marca wybuchł pożar domu jednorodzinnego we wsi Jemieliste (woj. podlaskie). Dziadek wyniósł z pożaru rodzinę: rodziców i troje z pięciorga dzieci.

Dwóm najstarszym chłopcom (11 i 13 lat), którzy spali w innym pokoju, nic się nie stało. Rodzice i troje najmłodszych dzieci, czyli 3-letnie bliźniaki i 7-letnia dziewczynka – ciężko poparzeni trafili do szpitala.

3 marca w wyniku poparzeń zmarł Dawidek – jeden z chłopców, 5 marca zmarła jego mama – Edyta, a następnego dnia odeszła 7-letnia Ola. 13 marca zmarł Rafał – ojciec rodziny. 3-letni Mateusz był w śpiączce, długo znajdował się w ciężkim stanie.

Czuje się lepiej, zaczął chodzić

– Ponad 50 proc. powierzchni całego ciała było zniszczone. Były te rany oparzeniowe, to zostało zamknięte, ale te części ciała pokrywają blizny – powiedziała dr Bożena Żelewska, specjalista chirurgii dziecięcej ze Szpitala Dziecięcego im. prog. J. Bogdanowicza w Warszawie.

Chłopiec przeszedł już kilkanaście operacji. Czuje się lepiej i zaczął chodzić. Leczenie Mateusza i kosztowna rehabilitacja potrwają co najmniej kilka lat.

– Opatrunki silikonowe, które mają być na ogromnej powierzchni ciała, kremy chroniące przed światłem i te kombinezony, które leczą blizny, one nie wystarczą na całe życie. Muszą być zmieniane wraz ze wzrostem dziecka – tłumaczy dr Żelewska.

„Apelujemy do naszych wspaniałych widzów”

Specjalne ubranie uciskowe pomaga leczyć blizny. Nie jest finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W pomoc Mateuszowi zaangażowała się Fundacja Polsat.

– Jedno ubranko dla Mateusza kosztuje tysiąc złotych. Tych ubranek potrzeba będzie dużo, nie mówiąc już o maściach, lekach, rehabilitacji – powiedziała Krystyna Aldridge-Holc, prezes Fundacji Polsat.

Fundacja zebrała dla Mateusza ponad 90 tys. zł, ale pieniędzy potrzeba dużo więcej. – I o to apelujemy do naszych wspaniałych widzów z gorącym sercem, którzy pomagają nam w takich sytuacjach – podkreśliła prezes Fundacji Polsat.

Chłopcem i jego starszym rodzeństwem opiekują się dziadkowie. – Muszę być silna, no bo kto, jak nie babcia dla wnuków. Dziadek został z dwójką chłopaków i ogarnia to. Zadzwonimy jeden do drugiego, popłaczemy – opowiada Czesława Truszkowska, babcia Mateusza.

Dokonaj wpłaty na konto Fundacji Polsat:
PLUS BANK S.A. O/WARSZAWA

21 1680 1248 0000 3333 4444 5555

Tytuł przelewu: TRUSZKOWSKI MATEUSZ 6887
konto ogólne (pieniądze przeznaczone na cele statutowe oraz indywidualnych podopiecznych)
Przekaż Twój 1% podatku:
Nawet najmniejsza kwota może pomóc chorym dzieciom.
To takie proste!

Wystarczy, że wpiszesz
KRS 0000 135 921
do deklaracji podatkowej.

W rubryce „Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%” podaj:

TRUSZKOWSKI MATEUSZ 6887